SEO na blogu – jakie kategorie i tagi pomogą Ci w optymalizacji bloga?

optymalizacja bloga seo

Twój kilkuletni blog powoli przestaje wyglądać jak uporządkowana biblioteczka i zaczyna przypominać pomieszane w worku dokumenty? A może dopiero zaczynasz prowadzić swój “kawałek internetu” i chcesz od początku robić to jak najlepiej? Zobacz, jak używać kategorii i tagów, żeby pomagały Ci w pozycjonowaniu Twojej strony.

Po co optymalizować bloga?

Optymalizacja pod wyszukiwarki, czyli SEO, to dopasowywanie strony do najnowszych wymagań Google. Inaczej mówiąc, robienie wszystkiego, żeby Google “polubiło” daną witrynę i pokazywało ją na początku wyników wyszukiwania.

A jak to się ma do bloga? Przede wszystkim, pojawianie się w wynikach organicznych (czyli takich, za które nie zapłacono) to jedyna szansa na dotarcie do czytelników bez inwestowania pieniędzy. Poza tym nawet blogi z dużym budżetem powinny być optymalizowane, żeby ich reklama miała sens.

Pozycjonowanie strony to niesamowicie rozległe zagadnienie, jednak żeby działało, wszystkie jego elementy powinny być dopracowane. Jednym z nich jest właśnie odpowiednie dobranie tagów i kategorii artykułów.

Czy kategorie i tagi na blogu są niezbędne?

Blogi, które znajdują się na zaszczytnej liście TOP 10 wyszukiwarki to te, które Google uznało za najciekawsze dla internautów. A jakie strony są dla nich wartościowe? Takie, na których spędzają dużo czasu i które często odwiedzają.

Z technicznego punktu widzenia, kategorie tworzą strukturę strony, porządkując ją i tworzą nawigację dla Google. Jednak jest jeszcze jeden, dużo ważniejszy aspekt – doświadczenia użytkowników, czyli UX.

kategorie i tagi wordpress

Jeżeli Pan Jan wejdzie na Twojego bloga i zobaczy listę 50 wpisów “o wszystkim”, prawdopodobnie zerknie na pierwszą pozycję i opuści stronę. Natomiast jeśli wyświetli mu się czytelna lista kategorii i tagów, od razu dowie się, o czym piszesz. Łatwość w przeglądaniu strony zachęci go do czytania kolejnych artykułów i wracania na witrynę co jakiś czas.

Dlatego przemyślenie zarówno struktury kategorii (które i tak muszą znaleźć się na blogu), jak i tagów (które nie są obowiązkowe), może okazać się dla Ciebie ważnym krokiem.

Więcej czy mniej tagów i kategorii?

Niestety, w tej sytuacji możesz przesadzić zarówno w jedną, jak i w drugą stronę.

Kategorie z punktu widzenia użytkowników:

  • powinno ich być tyle, żeby szybko znaleźli coś, co ich interesuje,
  • kiedy jest ich zbyt wiele i nie do końca wiadomo, co się w nich znajduje, łatwo się w niech pogubią (i szybko opuszczą stronę),
  • pokazują, o czym jest blog i pozwalają im dotrzeć do interesujących treści.

Kategorie z punktu widzenia Google:

  • ustalają strukturę witryny i ułatwiają ustalenie, komu należy ją wyświetlać,
  • odpowiednio zaplanowane zatrzymują na stronie internautów i mogą podnieść jej pozycję w wynikach wyszukiwania,
  • jeśli jest ich dużo, tworzą niepotrzebne podstrony, a roboty Google nie są w stanie zeskanować ich wszystkich (co odbija się na głównych zakładkach)

Natomiast tagi nie tworzą żadnej struktury. Są raczej “naklejkami”, które doprecyzowują tematy kategorii. Dla wyszukiwarki mogą być dodatkową wskazówką odnośnie do treści strony, chociaż raczej nie ma tu co liczyć na spektakularne efekty.

Dla czytelników potrafią być ułatwieniem, jeżeli:

  • każdy z nich odnosi się do grupy artykułów, a nie do jednego czy dwóch z nich,
  • nie ma ich zbyt wiele (20 tagów pod każdym postem działa gorzej niż ich wyłączenie),
  • są intuicyjne i nie powtarzają się (również synonimy).

Podsumowując, jeżeli Twój blog nie ma kilkuset wpisów od tematyki wycieczek, przez kuchnię chińską, po porady dla młodych mam, nie ma sensu tworzyć na nim wielu kategorii i tagów. Dużo lepiej sprawdzą się 2-3 kategorie z ewentualnymi podkategoriami. Tagi nie są konieczne, jednak jeżeli wiesz, że do każdego z nich możesz przyporządkować grupę wpisów, śmiało ich używaj.

Jak nazywać kategorie i tagi?

„Odpowiednio zaplanowane”, „czytelne”, „pokazujące, co jest na blogu”. Brzmi zachęcająco, ale co to tak naprawdę oznacza? Skąd wiedzieć, które słowa wpisują się w te określenia?

Sprawdzaj wyszukiwania wewnętrzne

Czyli wszystko, co internauci wpisują w „lupkę” na stronie. To, czego szukają, najczęściej jest wskazówką, o czym pisać i jak nazywać kategorie i tagi.

Nie powielaj słów i fraz kluczowych

Jeżeli fraza kluczowa Twojego artykułu to „buty na wiosnę”, a jego kategoria i tag brzmią tak samo, doprowadzasz do tzw. kanibalizacji słów kluczowych. Roboty Google skanują 3 strony o dokładnie takiej samej tematyce i nie wiedzą, która z nich jest ważniejsza. Dla Ciebie oznacza to tyle, że żadna z tych zakładek nie zdobędzie stabilnej pozycji w wyszukiwarce.

Używaj fraz długiego ogona

W ten sposób dużo łatwiej znajdziesz się na wyższej pozycji w Google. Trafisz do mniejszego, ale sprecyzowanego grona odbiorców zainteresowanych dokładnie tym tematem, o którym piszesz. Pomoże Ci to też uniknąć wspomnianej wyżej kanibalizacji. Zamiast kategorii „buty” stwórz taką o nazwie „recenzje butów” i dodaj do niej tag „najlepsze buty na wiosnę”.

Unikaj synonimów w tagach

W przeciwieństwie do słów kluczowych, synonimy w tagach nie przynoszą nic dobrego. Jest ich wtedy zdecydowanie zbyt dużo, tworzą niepotrzebne podstrony i mylą użytkowników. Wbrew niektórym opiniom, takie działania nie pomagają też w pozycjonowaniu strony.

tagi na blogu przyklad
Typowy przykład używania wielu synonimów w tagach.

Jeden artykuł w kilku kategoriach i tagach?

Oczywiście, każdy wpis może być przypisany do kilku tagów (choć nadal, z umiarem). Jeżeli chodzi o kategorie, teoretycznie jest to możliwe, ale w praktyce zdecydowanie niezalecane.

W takiej sytuacji może się zdarzyć, że system stworzy kilka podstron dla tego samego wpisu. Będzie to wyglądało np. tak:

butoholiczka.pl/wiosna/buty-na-wiosne

butoholiczka.pl/recenzje/buty-na-wiosne

Niestety, w takim przypadku Google widzi Twój artykuł podwójnie i automatycznie uważa go za mniej wartościowy dla użytkowników. Fachowo nazywa się to duplikacją treści, która może doprowadzić do nałożenia na stronę kary od Google. Dlatego dla bezpieczeństwa zaplanuj kategorie w taki sposób, żeby każdy wpis był przypisany tylko do jednej z nich.


Jakie są Twoje doświadczenia z kategoriami i tagami na blogu?

Dodaj komentarz